czwartek, 23 grudnia 2010

Tchórzostwo - cecha przeze mnie znienawidzona...

 Czasami naprawdę zaczynam tracić wiarę w ludzi... Wszelakie moje światopoglądy, zdają się domagać wniesienia w nie poprawek. Moje wyobrażenie świata, życia,  okazują się daleko odbiegające od rzeczywistości. Co jest nie tak? Ciągle coś mnie zaskakuje... żałuję tylko, że ostatnimi czasy zaskakuje mnie negatywnie...
 Dostałam dziś niemiłą wiadomość na portalu nk. Zrozumiałabym jeśli ktoś by napisał mi wprost, że ma coś do mnie, że wg niego jestem taka czy owaka, że mnie nie lubi, ale ktoś pofatygował się do takiego stopnia, że założył specjalne konto. Nie jest dla mnie bólem sam fakt, że dostałam taką wiadomość, ale boli mnie to, że ktoś nie ma w sobie na tyle odwagi, żeby stanąć przede mną i powiedzieć mi co mysli na mój temat.
 Jednak nie chcę, żeby taki drobny incydent zepsuł całą radość ze świąt, które w sumie są już od 25 min (wg mojego zegarka). Życzę wam wszystkim i każdemu z osobna, wiele radości, ciepła, miłości oraz doświadczalnego dobra w tych szczególnych Bożo Narodzeniowych dniach oraz w Nowym Roku. Abyście nie bali się być odważnymi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz