Wiecie co jest strasznym uczuciem? Kiedy ma się świadomość, że pomiędzy nami a tą bardzo ważną dla nas osobą nigdy nie będzie nic więcej prócz zwykłej znajomości, a kiedy chcemy zapomnieć, spróbować przekierować swoje uczucia na kogoś innego, to za nic nie możemy! Ta jedna, jedyna osoba siedzi nam najgłębiej w sercu i zawsze pojawia się wspomnienie o niej. Może wyda wam się to śmieszne, bo co osiemnastoletnia dziewczyna może wiedzieć o miłości? Zwłaszcza, że nigdy jej jeszcze nie doświadczyła? Nie wiem czy uczucie, jakim darzę Anioła jest prawdziwą miłością czy tylko przejściowym zauroczeniem... nie potrafię sobie jeszcze na to odpowiedzieć, w ogóle stwierdzam, że jest to naprawdę bardzo trudne...
Głupie gadu... przez taki komunikator ludzie poznają się tylko wirtualnie, a co z prawdziwym poznaniem siebie? To się wydaje takie fajne: "Boże, piszemy ze sobą bardzo często i dużo!" no i dobrze, ale jakby teraz ktoś się nas zapytał o różne zachowania, reakcje, miny, o prawdziwe oblicze tej osoby, co byśmy powiedzieli? Przykro mi, ale nie wiem, nigdy się nie umówiliśmy? To jest chore... kiedyś ludzie nie mieli internetu, gadu gadu i żyli, byli szczęśliwi, miłość była romantyczna i jak najbardziej widoczna, prawdziwa... nie dochodziło do tylu rozwodów... człowiek kochał drugiego człowieka za jego prawdziwe oblicze, a nie obraz, który utworzył sobie w głowie, po paru wysłanych wiadomościach...
Łatwo jest mówić i pouczać... sama nie potrafię wyjść z inicjatywą jakiegoś spotkania, jestem tchórzem. I prawdopodobnie taką postawą nigdy się nie dowiem co tak naprawdę czuł albo może nadal czuje do mnie Anioł. Będę żyła ze świadomością nieodwzajemnienia. Ta postawa może jeszcze nie raz zaprzepaści moje szanse na szczęście, ale na razie nie potrafię jej zmienić. Wierzę, że jeżeli jest gdzieś ktoś, kto jest mi pisany to sam się kiedyś niespodziewanie zjawi. Po za tym lata sobie na moim niebie wyjątkowo duża bańka, zawierająca właśnie tę wizję. Jeszcze się nie rozbiła, a skoro się nie rozbiła to jej zawartości nic nie grozi. Wydobędzie się na zewnątrz, kiedy przyjdzie na to odpowiednia pora... Tak właśnie będzie.... musi tak być...
Dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz